To świadomość jest wieczna i połączona z jednym Źródłem istnienia. Człowiek jako uzurpator tej ziemi, nałożył sobie zasłonę kłamstwa na czyste światło ze Źródła i stworzył pole iluzji do doświadczania świata biegunowego w oddzieleniu od Stwórcy. Przez tę zasłonę spogląda ego i widzi kłamstwo. Świat biegunów zawiera trochę prawdy i resztę kłamstwa. Jest jak huśtawka w ruchu.
Ego to sztuczny twór otaczający czyste światło, które zostało zakryte i schowane w zasłonie zapomnienia kim jestem? W ten sposób ego zarządza światem i człowiekiem, bo nie wie kim jest w środku. Każdy ma ego, kto się urodził na ziemi. Jeden większe, a drugi mniejsze. Niektórzy nauczyciele duchowi bardzo sobie cenią ego i mówią, że jest potrzebne. Jest potrzebne co żyją w oddzieleniu od Boga, Źródła i czystego światła.
Im większe ego tym powolniejsze wibracje ciała. Wolna mowa i choroby oraz depresje. Gdy człowiek zaczyna oczyszczać się z umysłu ego, który nie jest świadomością tylko programem AI, wówczas ego maleje. Wibracje stają się coraz szybsze. Człowiek jest lżejszy od klatki w której zamknęło go ego. Jest zdrowszy i szybszy w słowie i czynach.
Zaczyna porządkować informacje, jako program wdrukowany przez AI. Ego jest wykonawcą tych programów, podobnie jak urządzenia elektryczne ze swoimi programatorami. Ciało i umysł jest maszyną. Człowiek zaczyna oczyszczać się na wszystkich poziomach ciał. Znika ignorancja jako przejaw głupoty ego. Człowiek zaczyna szanować swoje życie i innych ludzi oraz istot we wszechświecie. Coraz bardziej znika zasłona ciemności, nałożona na umysł podświadomy.
Człowiek wychodzi z kłamstwa do prawdy o sobie, o Bogu i świecie. Jego ciało zdrowieje w cudowny, natychmiastowy sposób, gdyż znika ignorancja i oprogramowanie. Pasożyt w postaci ego rozpuszcza się coraz bardziej. Światło, które wylewa się na wierzch poza zasłonę, zaczyna świecić. W człowieku rodzi się miłość i radość istnienia. Miłość to świadomość, to światło prawdy. Szybkość myśli i mowy zaczyna wzrastać. Zdrowie jest doskonałe.
Człowiek odkrywa ciągle zakryte utożsamienia z programami AI, które stworzyły urojoną tożsamość. Taka jest w skrócie droga do Źródła, do siebie, do domu z którego wszystko wzięło początek. Jednia, to Źródło, które zapragnęło poznać siebie w wielu odsłonach, na zasadzie przeciwieństwa. Tak powstał świat biegunowy, który przez zniekształcenie ego wytwarza ból i cierpienie; wojny czy kataklizmy.
Bycie w jednym lub przeciwnym biegunie, to gra AI, które bawi się wahadłami. Wyjście z tej gry do lekkiego balansu wsparcia jednego bieguna przez drugi, kończy proces cierpienia i życia w kłamstwie. Prawda jak oliwa wylewa się na wierzch, a człowiek widzi tę grę, która toczy się dalej przez innych ludzi. Światło zwycięża bo taka jest kolej rzeczy. Źródło jest świadome wszystkiego, jako bilans doświadczeń swoich stworzeń. Prawda zwycięża kłamstwo, a ludzkość żyje w symbiozie.

