
To być sytym swoich dni, aby czuć się spełnionym, gdy to życie dobiegnie końca w tym wcieleniu. Odchodzić najlepiej w radości i ze śmiechem, jak mawiał Roman Nacht.
Jak to zrobić?
Myślę, że warto najpierw poznać siebie, poprzez techniki dywinacyjne jak: numerologia, astrologia wedyjska i feng shui, aby dowiedzieć się o swoim przeznaczeniu i zasobach z poprzednich wcieleń. To ważne aby poznać kierunek życia i zgodnie z nim się rozwijać. Często ludzie się gubią i idą nie swoją drogą, zwłaszcza gdy grają role po rodzicach i rodzie.
Są wówczas ograniczeni przez programy rodowe i nie mogą być sobą. Takich ludzi jest co najmniej ponad 90% społeczeństwa. Nie wiedzą kim są ani co tu robią? Wszystkiego można się teraz dowiedzieć, a ograniczające programy pousuwać, bo to są jedynie hologramy, które podświadomość zawiera, a ego sobie bardzo je ceni. Ego jest wielkim przeciwnikiem wszelkich zmian, by jego układanka się nie rozsypała, jak puzzle.
Ego powinno nam służyć,a nie być dyrektorem naszego życia, co jest bardzo popularne. Ego to takie zwierzątko w nas, zupełnie nieświadome, dlatego tak dużo zwierząt jest podnoszonych do pierwszego miejsca w domu. To wiele mówi o rodzinie i miejscu duszy w życiu domowników. Nigdy tak nie było. Każdy miał swoje miejsce i swoją niszę do zamieszkania. Widać jak ego zagarnia pierwsze miejsce. To przykre, a jednak prawdziwe.
Każdy człowiek ma dużą pracę do wykonania aby się nie nudził. Oczywiście ego zajmuje mu czas czym innym jak: TV ściekowe, jasełka, koncerty, sport i zwierzątka do zabawy. Dusza wówczas cierpi, bo nie może wykonywać swojego planu, swojego przeznaczenia aby się czegoś nauczyć i doświadczyć. Życie staje się smutne, pełne trosk i chorób. Daleko mu do spełnienia, gdyż drogi duszy i ego są zupełnie rozbieżne.
Ludzie myślą, że życie na ziemi polega na zabawie, materialnym dostatku, ale to nie daje szczęścia i spełnienia. Są ludzie bardzo bogaci i nieszczęśliwi. Choć mogą mieć wszystko czego zapragną w świecie materii ale w środku zieją pustką. Dusza ich jest zagubiona i nieszczęśliwa. Stąd czują wewnętrzną pustkę.
Aby pojednać się z duszą, należy wejść głęboko w siebie. Tam jest kontakt z duszą. Ego blokuje to połączenie, zwłaszcza u mężczyzn i męskich kobiet. Ich życie jest skierowane na zewnątrz, na przyjemności ciała i materię. To dominacja lewej półkuli logicznej i umysłu ego. Dlatego dla męskiej energii dobra jest głęboka medytacja i wyciszenie. Kiedyś medytowali sami tylko mężczyźni, a teraz dołączają męskie kobiety. Kobietom i żeńskim mężczyznom, jest bliżej do wewnętrznego świata, do serca i prawej, intuicyjnej półkuli mózgu. To nasza energia żeńska.

Wystarczy tylko być aby odnaleźć szept duszy, gdy zna się swoje miejsce w świecie i swoje przeznaczenie. Spełnione życie, jest zgodne z planem duszy. Natomiast życie z ego programami, prowadzi do smutku i nie wyjaśnionej tęsknoty, za czymś bliżej nieokreślonym. Radość spełnienia i smutek pustki wewnętrznej, to dwie drogi życia z własnego wyboru. Od ciebie zależy co wybierzesz?
Niech ci się wiedzie jak najlepiej. Wszystkiego Dobrego
Jeśli potrzebujesz pomocy, jak wyjść z marazmu w którym utknąłeś/utknęłaś, to zapraszam na sesję z Duszą i oczyszczenie przeszłości rodowej. Kontakt znajdziesz na moim blogu.

