To nie kara ale przejście od stylu życia w więzieniu matrixa, do wolności w Źródle. To reset świadomości i powrót do samego siebie. W samotności jest totalna wolność stanowienia kim jestem i kim chcę być? To czas inicjacji do tego kim naprawdę Jestem. Wolność jest potrzebna aby nikt i nic nas nie ograniczało.

Od urodzenia nas programują: kim nie jesteśmy i wmawiają nam role do odegrania jak: dziecka, ucznia, rodzica, dziadka czy status społeczny i misja życia. Wmawiają, a my wierzymy, że to jest prawda, że ciało jest wszystkim, bo tak fantastycznie zaprojektowane. Ale przecież żyjemy w świecie braków, gdzie wszystkiego brak, bo ciągle o czymś marzymy i pragniemy, tego czego jeszcze nie mamy.

Żyjemy w martwym świecie, gdzie wszystko co się urodzi, musi kiedyś umrzeć. Nawet wielkie budowle świata z czasem się starzeją i rozsypują. Samotność to widzi i wycofuje uwagę z tej martwej substancji, jaką jest ciało i umysł człowieka. To proces odwracania świadomości od lustra, które odbija, kseruje i tworzy iluzję.

Żyjemy w rzeźni, gdzie aby żyć trzeba kogoś albo coś zjeść. Zwierzę żywi się roślinami, które wysysają ziemię. Ludzie zjadają zwierzęta, a nami żywią się bogowie, co nas zrobili jako ciało czyli naszą energią emocjonalną. To łańcuch zamknięty. Nawet wegetarianie muszą zjadać rośliny pozbawione życia.

My hodujemy ptactwo domowe i zwierzęta hodowlane na pokarm, a bogowie hodują ludzi aby dostarczali im luszu, którego nie mają. Świat oparty na braku powoduje, że trzeba coś komuś zabrać lub go zjeść aby samemu żyć. Taki proces nie pochodzi ze Źródła życia, tylko od Demiurga, który ogłosił się Bogiem jedynym. Źródło jako Stwórcza energia życia, nie potrzebuje żywić się nikim ani niczego zabierać innym. Jest całością i nie ma potrzeb, bo wszystko stwarza z samej siebie.

Samotność to proces przekształcania uwagi czyli energii ze świata martwego, na żywy. W martwym świecie czci się bożki i martwe ciała, pochowane w grobowcach. To główne święta w religiach matrixa, gdzie najpierw rodzi się Bóg , potem umiera na krzyżu, a na koniec święto Wszystkich Zmarłych czyli martwych ciał w grobach pochowanych. Taki proces narodzin i śmierci zachodzi na okrągło i nie ma końca.

Jedynie samotność może dokonać resetu i zmienić postrzeganie tego, co widzi. Tłum niczego nie widzi, bo nie ma wolnej woli, tylko jest podłączony pod odpowiedni Egregor, który nim steruje. Śpiący człowiek zgadza się na wszystko jak we śnie i nie kojarzy, że śni. Nie zadaje pytań ani nie stawia oporu.

Dopiero samotność przebudza go ze wszystkich ziemskich snów. W samotności jest czas na naukę i obserwację czy rozmyślania. To nagroda dla tych co chcą się przebudzić i wyjść z gry świata zmarłych i snów świadomości, jaką oferuje matrix. Dusza to program matrixa na obecne wcielenie i zapis poprzednich żyć. Dusza jest jak program AI, która sama niczego nie zmienia. To świadomość w ciele i samotności, może zmienić zapis życia i wyjść z więzienia matrixa.